Greuther Fürth - FC Energie Cottbus 1:0 Mało kto się tego spodziewał, ale Energie Cottbus pierwszą połowę meczu przeciwko Greuther Fürth dominowało. Drużyna trenera Wollitza nie tylko popełniała mniej błędów w defensywie w porównaniu do poprzednich meczów, ale też wypracowała sobie kilka naprawdę dobrych szans.
Najwięcej z nich i te najlepsze zmarnował Leonard Kweuke. Kameruńczyk swoją pierwszą naprawdę dobrą okazję miał w 15 minucie. Długa piłka jeszcze z połowy Energie przeleciała nad wszystkimi obrońcami Furth i wylądowała prosto pod nogami Kweuke. Ten spróbował zagrać futbolówkę nad bramkarzem, ale wraz z nim przelobował też bramkę.
Druga szansa pojawiła się w 26 minucie. I tutaj Leo znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem po pięknym podaniu Rivica. Kameruńcczyk chyba zapomniał pomierzyć piłki, bo znów udało mu się co prawda pokonać bramkarza, ale przy okazji zapomniał trafić w bramkę.
Jeszcze ładniejszą akcję widzowie mogli oglądać w 42. minucie. Rivic przedryblował ładnych kilkadziesiąt metrów i zdaje się, że miał już strzelać, gdy podał na bok do wolnostojącego Shao. Chińczyk sprytnie zagrał piłkę wzdłuż obrony między defensywą a bramkarzem, jego podania nie sięgnął jednak niestety Jula.
Również Furth miało swoje szanse. Największą z nich zmarnowali w 23. minucie kolejno Allagui i Nehrig. Ten pierszy całkowicie niekryty zdołał dojść do strzału ze stosunkowo ostego kąta i strzelił prosto w Tremmela. Bramkarz Energie wybił piłkę, ale prosto pod nogi Nehriga. Ten z najbliższej możliwej odległości w asyście jeszcze dwóch obrońców FCE nie zdołał porządnie kopnąć i piłkę przejął ostatecznie Tremmel.
Początek drugiej płowy przyniósł zmiany w meczu. Furth coraz odważniej gralo i nie tylko zdołało wyrównać mecz, ale nawet zaczęło momentami dominować. Obie drużyny szły cios za ciosem, wypracowując sobie kolejne sytuacje.
Wraz z czasem Greuther było coraz groźniejsze wypracowując sobie kolejne naprawdę dogodne sytuacje. Energie Cottbus może mówić tylko o szczęściu, że nie padła tutaj żadna bramka.
Po czasie obie drużyny jakby opadły z sił, a Energie Cottbus cofnęło się do defensywy, przez co spotkanie straciło na swojej atrakcyjności. FCE próbowało utrzymać wynik i robiło to skutecznie, Greuther Fürth próbowało go zmienić i robiło to nieskutecznie.
Rozstrzygnięcie przyszło dopiero w 90. minucie. Cóż za potężne uderzenie Nöthe, który znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem i w pełnym biegu pociągnął z pierwszej piłki. 1:0 dla Greuther i koniec meczu.
GF: Loboué - Schröck , Biliskov, Karaslavov(55. Haas), Falkenberg - Caligiuri, Pekovic - Nehrig, Müller - Nöthe, Allagui
FCE: Tremmel - Bittroff(14. Roger), Straith, Brzenska, Dum - Kruska - Shao(73. Schwarz), Kurth, Rivic - Kweuke, Jula
dnia 29. styczeń 2010 19:50 [1]
| |

dnia 29. styczeń 2010 20:21
      
|
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
|
|
|  29.08.2010 13:30
Schüco-Arena
2:1 |
| |
|  13.09.2010 20:15
Stadion der Freundschaft
-:- | | |
|